Rozdziały

sobota, 29 czerwca 2013

11. "Jakie uczucie sprawia kwas, Reagan?"

Ostrzeżenie: Jeżeli masz słaby żołądek, NIE czytaj. 
~***~
Reagan's POV:
- Cześć, Reagan. - uśmiechnął się Justin.
- C-co masz zamiar zrobić? - szlochałam, starając się uwolnić swoje ręce z lin.
- Nawet nie próbuj, to nic nie da. - uśmiechnął się.
- Dlaczego to robisz? - szepnęłam.
- Ponieważ będąc małym donosicielem, powiedziałaś Marisie o tym co zrobiłem oficerowi Shaunowi. -  splunął.
- Dlaczego chcesz mnie za to zabić? Powinna wiedzieć! - niemal płakałam.
Justin natychmiast odwrócił głowę w moim kierunku, a jego oczy zrobiły się czarne. Podszedł do mnie, wyciągając coś z kieszeni. Wyglądało to, jak jego scyzoryk.
- Myślisz, że w porządku jest donosić na mnie, głupia kurwo? - warknął. Wiedziałam, że był tuż obok mnie. Przyłożył ostrze do mojego ucha i przebił je na wylot. Wydałam z siebie donośny krzyk, kiedy Justin wyłącznie śmiał się.
- Więc, Reagan. Jak chcesz umrzeć? Mam spalić Cię poprzez kwas czy kazać zjeść Ci twój mózg, a może to i to? - uśmiechnął się.
Nie mogłam już dłużej powstrzymywać łez. Wiedziałam, że nie żartował. Wszystko, co mogłam zrobić to siedzieć. Podszedł do stołu, na którym leżała ogromna miska pełna przezroczystego płynu, a następnie przyniósł ją do mnie. Ostrożnie, postawił ją na dole i uniósł moje stopy do góry. Upuszczając je do miski, od razu poczułam, jak coś zżera moją skórę. Ciecz automatycznie poczerwieniała przez ilość krwi, którą traciłam. Nie mogłam nawet krzyczeć z bólu.
- Jakie uczucie sprawia kwas, Reagan? - uśmiechnął się.
Nie mogłam wydać z siebie żadnego dźwięku, spalanie doszło do momentu, w którym nie mogłam oddychać. Justin podszedł do mnie, wyciągając swój scyzoryk z powrotem. Uśmiechając się, zbliżył się do mnie i umieścił ostrze w mojej prawej skroni. 
- Teraz, Reagan. Zrobię coś najlepszego. Ogromnie rozboli cię głowa, ale chcę, abyś wszystko poczuła. - uśmiechnął się, zanim wepchnął nóż w moją czaszkę. 
Krew ściekała z mojej głowy, krzepnąc. Zaczął odcinać czubek mojej głowy. Prawie skończył, a ja ledwo utrzymywałam oczy otwarte przez ilość krwi, jaką traciłam. Kiedy nareszcie ją odciął, wziął ją i rzucił na ziemie. 
- Więc, Reagan. Jak się czujesz? - uśmiechnął się.
Nie mogłam odpowiedzieć. Moje oczy zaczęły się zamykać i nie miałam pojęcia, kiedy nareszcie zamkną się na zawsze. Poczułam ostry ból w ramieniu. Patrząc na nie, zobaczyłam, że Justin włożył do niego dwie różne igły. 
- Wiem, że prawdopodobnie zastanawiasz się, co to. Dobrze, więc jedno - zaczął, wskazując na igłę po prawej stronie. - jest sterydem. A ten, to strzał adrenaliny. Nie możesz umrzeć dopóki nie przejdziemy do zabawy. 
Chciałam tak bardzo go zabić. Ale nawet jeśli wyrwałabym się z tych lin, byłabym zbyt słaba, aby się ruszyć. Podszedł do mnie i ponownie chwycił swój scyzoryk. 
- Nie martw się, kop adrenaliny dojdzie niebawem. A teraz, musimy zrobić coś innego. - uśmiechnął się.
Unosił się nad moją głową, patrząc na mój niezabezpieczony mózg. Ostrożnie, udał się do lewej strony mojego mózgu i przebił go nożem. Czułam, jak adrenalina zaczyna kopać. Chciałam go odepchnąć i uciec, ale mogłam tylko siedzieć na krześle, wiercąc się.
- Nareszcie, zaczyna działać. - odetchnął z ulgą. 
Wszedł głębiej w mój mózg, wyjmując z niego większy kawałek. Wreszcie, kiedy skończył, chwycił go i umieścił na patelni. Około 30 sekund później, chwycił go, a następnie podszedł do mnie.
- Teraz, Reagan. Będziesz dobrą dziewczyną i zjesz to, dobrze? - zapytał Justin przed wepchnięciem tego w moje usta. Starałam się żuć, aby nie dostać jeszcze większej kary, ale skończyło się na odruchu wymiotnym przez co wyleciało to z moich ust i spadło w kwas. Justin najechał nożem na mój nadgarstek i głośno warknął.
- Wiesz, myślałem, że zaczniesz się słuchać, ale jesteś zbyt głupia, aby to zrobić. Teraz musisz poradzić sobie z konsekwencjami. - warknął.
Wstając, zbliżył się do stołu, który znajdował się przy piecu i chwycił coś, co wyglądało jak młot. Powoli podszedł do mnie, uderzając nim w mój żołądek.
- Jeśli słuchałabyś się, nic by ci się nie stało! - krzyknął przed uderzeniem mnie ponownie.
Moje oczy dłużej nie mogły zostać otwarte. Szczerze mówiąc, chciałam, aby wszystko już się skończyło. Usłyszałam głębokie westchnięcie Justina, zanim podniósł miskę z kwasem.
- Pa, Reagan. - powiedział, a zaraz później poczułam najgorsze pieczenie, jakie kiedykolwiek czułam. Następnie, moje oczy zamknęły się. I nigdy nie otworzyły ponownie.
~***~
- Reagan! - poczułam, jak ktoś mną wstrząsa. 
- Reagan! Obudź się! - usłyszałam czyjś krzyk.
Siadając, poczułam jak łzy spływają po moich policzkach, a mój oddech jest ciężki. Owinęłam ramiona wokół siebie, kiedy łzy gwałtownie zaczęły spadać po moich policzkach. Poczułam parę silnych, owiniętych wokół mnie ramion, przyciągających mnie do siebie.
- Reagan, co się stało? - usłyszałam mamrotanie Justina.
Krzycząc, wyrwałam się z jego uścisku i skuliłam się w rogu ściany. Nie mogłam powstrzymać łez. Ten sen wydawał się tak realny. Wiedziałam, że Justin mógłby to zrobić, gdyby tylko chciał. 
- Reagan, co zrobiłem? - szepnął.
- T-ty, j-ja - wyjąkałam.
- Cii. - powiedział Justin i przyciągnął mnie do siebie. Schował głowę w moich włosach i delikatnie kołysał mną w przód i w tył. Płakałam w jego klatkę piersiową. 
- Wszystko w porządku? - mruknął.
- Nie. - szepnęłam.
- Chcesz powiedzieć mi, co się stało? - zapytał ostrożnie. 
Pokręciłam przecząco głową, mocniej go przytulając. Delikatnie zaśmiał się i pocałował czubek mojej głowy, wzdychając. Zamknęłam oczy, starając się zapomnieć o tamtym śnie.
- Prześpij się jeszcze. - uśmiechnął się.
- Nie zostawiaj mnie. - pisnęłam.
Nawet nie wiem, co tutaj robiłam, ale z jakiegoś powodu, lubiłam być w ramionach Justina. Być może był psychopatą i brutalnie zamordował mnie w moim śnie, ale czułam się...bezpiecznie. Położyłam się obok niego, kładąc głowę na jego piersi.
- Dobranoc. - ziewnęłam.
- Dobranoc, piękna.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Tak bardzo nie zazdroszczę Reagan tego snu.

I jest kolejny rozdział! Dziękuję za wszystkie komentarze, to co piszecie mi na asku, i tak dalej. Też was kocham! Bardzo mocno. A w związku z tym, że zaczęły się wakację, chciałabym życzyć wam najpiękniejszych wakacji na świecie. Zasługujecie na nie. Dziękuję, kocham was. 

51 komentarzy:

  1. uwielbiam to opowiadanie *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten sen był straszny .. :o
    Ale teraz Justin zaczął się robić taki słodki ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Ajajajjjj <3 o masakra hyhy XD rozdział poprostu genialny *,* LOVKA <3

    OdpowiedzUsuń
  4. obrzydliwe... W połowie czytania zorientowałam się że to sen. Dokładnie w części jedzenia mózgu... Ta scena pod koniec jest taka jgkgmdgkgmj KOCHAM CIĘ

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooooooo czekam na kolejne rozdziały ! :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Boże.. Ten sen był ochydny! Fuuuuu . Aż brak słów żeby opisać moje obrzydzenie. A pod koniec takie Awww oni są razem taacy słodcy!! <3
    + a co do rozdziału jest świetny. Świetnie tłumaczysz. Kcduijjbcdr nie mogę doczekać się następnego! <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak się cieszę, że napisałaś ostrzeżenie. Jestem wdzięczna, bo nie zjadłam śniadania ;_; Rozdział cóż.. przerażający, ale końcówka była miła. Tobie również życzę udanych wakacji i odpoczynku, należy Ci się! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jej, Juju jest psychopatą ale i tak jest taki słodki :D Dziękuje Ci, za to że poświęcasz swój czas i życzę Ci, żeby kolejne rozdziały miło się tłumaczyło <33 xox

    OdpowiedzUsuń
  9. pierwsza ^^ super rozdział moja mina jak czytałam sen O.O hahhaha ^^ czekam nn

    @natinbieber

    OdpowiedzUsuń
  10. O matko myślałam że on naprawde jej to zrobił!! ale stracha mi napędziłaś haha xd a rozdział po prostu zaje*isty <3 kocham Cię :* <3

    OdpowiedzUsuń
  11. O Boże! Od początku wiedziałam, że to sen, ale i tak było mi niedobrze czytając to. Sen mi przypomina scenę z film ,,Milczenie owiec'' Ale końcówka jest słodka♥

    OdpowiedzUsuń
  12. Zajebisty. <3 Tylko, że krótki :< Kiedy następny ? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przez moment myślałam że zwymiotuję !
    Dziękuję że tłumaczysz ! Kocham Cię i również życzę Ci udanych wakacji ! < 3

    OdpowiedzUsuń
  14. O Jezu.. fuuu, łe, łe, łe o.O
    Ale Justin by nigdy jej nie zrobił czegoś takiego. Jest taki słodki przy niej i w ogóle, awww *.*
    Dziękuję i czekam na kolejny :)
    Buziaki <3

    @NowSuitUp

    OdpowiedzUsuń
  15. TYLE NA TO CZEKAŁAM !! Po 8 rozdziale była dłuuuga przerwa i traciłam nadzieje że ktos sie za to zabierze, więc DZIĘKUJE ♥

    to było ohydne fuuuj myślałam, że Justin zabije Reagan, ale pod koniec rozdziału się trzęsłam i normalnie GKFHHJFJKH

    Nie wiem czy podawałam mojego tt bo mam krótką pamięć, ale gdybys mogła mnie informować byłabym wdzięczna x ----> @without_melody_

    OdpowiedzUsuń
  16. Omgg, z lekka obrzydliwe ale potem słodki ..... Kocham to opowiadanie i cieszę się , że je tłumaczysz:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedy to czytałam miałam łzy w oczach.. Dobrze, że to tylko jeden, głupi sen.

    @pysia_aaw

    OdpowiedzUsuń
  18. podczas czytania snu serce mi stanęło. ;'(

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten sen był taki realistyczny...
    Dziekuje,że to tłumaczysz. <33

    OdpowiedzUsuń
  20. Jedno wielkie FUJ : D
    Jak dobrze, że to był sen, bo to było takie realistyczne : P A Justin na końcówce był taki kochany : 3

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie realistyczny ten sen, nic obrzydliwego, smiesznie sie go czytalo jedząc obiad ;) a co do rozdzialu swietny ;*

    OdpowiedzUsuń
  22. Jezu, jak dobrze że to był sen! Ja się wystraszyłam że to na prawde. Justin jest taki słodki przy Reagan *_* @Justeliaa

    OdpowiedzUsuń
  23. O boże.. A myślałam, że to dzieję się na prawdę. x

    OdpowiedzUsuń
  24. jej chcę więcej.. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. uwielbiam sposób w jaki Justin zachowuje się przy Reagan ! xx
    ~ @hey_swaggy

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie zdziwie się jak mi się przyśni jej sen ;o

    OdpowiedzUsuń
  27. przez początek rozdziału myślałam że zwymiotuję. to co dziś zjadłam, to było obrzydliwe, ale za to końcówka strasznie słodka. ♥

    OdpowiedzUsuń
  28. Boże kocham to!!! :) Czekam na następny!!! ♥

    OdpowiedzUsuń
  29. Łosz, kurdę.. Zaczytalam się, zjeżdżam na dół, a tam nie ma strzałeczki na nowy rozdział.. :c
    Weź dziękuję za tlumaczenie tego, i kocham Cię za to, że , marnujesz' na to swój czas.
    Możesz mnie informować na tt lub asku? Proszę. Będę wdzięczna.
    ASK: ask.fm/SeOlson
    TT: @Oliifka

    OdpowiedzUsuń
  30. Fuuu. !! :c szkoda że takie krótkie ;/

    OdpowiedzUsuń
  31. czego ja musialam podczas czytania jesc kanapke .... stracilam apetyt jak podsmazal jej mozg xd koncowka oczywiscie jest boska <3 Kocham cie x

    OdpowiedzUsuń
  32. Zapraszam na bloga http://two-person-in-one.blogspot.com/ jest już czwarty rozdział. Byłabym bardzo wdzięczna za pozostawienie opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Zajebistee to jest! Aww! czekam na nn , a i zapraszam też na mojego bloga ktorego sama pisze - http://lovemelikeyoudobybelibersforeveryou.blogspot.com/2013/06/bohaterowie.html

    OdpowiedzUsuń
  34. Fantastyczne to jest! <3 Zapraszam tez na mojego bloga - http://lovemelikeyoudobybelibersforeveryou.blogspot.com/2013/06/bohaterowie.html , a i czekam nn ;**

    OdpowiedzUsuń
  35. Justin jest przy niej tak słodki *_*
    Czekam nn

    OdpowiedzUsuń
  36. OMG *_* JAKIE BOSKIE! CZEKAM NA NASTĘPNY! ~ @swaggieSMILEE

    OdpowiedzUsuń
  37. Hahaha ten sen byl mega <3

    OdpowiedzUsuń
  38. Przeczytałam to całe dzisiaj i bardzo chcę Ci podziękować za to, że to tłumaczysz. Bardzo się wciągnęłam i... wow
    A ten rozdział był taki słodki na końcu < Początku nawet nie komentuję... xD

    OdpowiedzUsuń
  39. O boże. dawaj następny bo nie wytrzymam!!

    OdpowiedzUsuń
  40. Suuper *-* Jestem bardzo ciekawa co będzie dalej :) Czekam na nn. Zapraszam do siebie --> http://only-death-will-hang-us.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  41. matkomatko ! nareszcie ktoś to tłumaczy ! <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  42. NAJLEPSZY ROZDZIAŁ EVER i nie ukrywam, ze robiło mi się niedobrze podczas czytania :) Świetnie tłumaczysz kochana ♥

    OdpowiedzUsuń
  43. zaczęłam to czytać jakąś godzinę temu się zajebiscie wciągnęłam <3

    OdpowiedzUsuń
  44. jakbym misla taki sen to chyba bym sie podczas niego zesrala boze

    OdpowiedzUsuń
  45. fuuu... okropny ten sen ,współczuję Reagan tego snu, naprawdę
    ale rozdział zarąbisty jak zawsze. :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Omg prawie sie porzygałam xd. Biedna Reag :( Super rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń